Login (e-mail): Hasło: Zapomniałem hasła | Nowy użytkownik

Artykuły

Wszystkie ť Zdrowie-i-Uroda

Dentysta nie taki straszny.

Autor: Dentysta Warszawa

Dentysta na pewno nie jest twoim ulubionym usługodawcą. Niestety chodzić do niego trzeba. Jest to podstawa rozsądnego podejścia do zdrowia jamy ustnej. Bardzo ważne są regularne przeglądy co pół roku, gdyż tylko lekarz dentysta może rozpoznać próchnicę we wczesnym stadium, kiedy jeszcze jest ona bardzo mało widoczna i nie boli. Tak naprawdę ból pojawia się w ostatnim stadium ubytku próchnicowego, kiedy już jest bardzo blisko do leczenia kanałowego, i jeśli ktoś czeka z pójściem do dentysty do momentu wystąpienia bólu, to wówczas ząb najczęściej trzeba umartwić i przeleczyć kanałowo. Dzięki regularnym przeglądom stomatolog wykryje próchnicę we wczesnym stadium i ją wyleczy, co jest tym mniej nieprzyjemne im mniejszy ubytek. Nie warto zatem czekać zbyt długo. Sam przegląd jest przecież bezbolesny. Jedyne narzędzia, jakich używa lekarz stomatolog, to lusterko stomatologiczne i zgłębnik czyli specjalny próbnik. W nowoczesnym gabinecie stomatologicznym może to być jeszcze kamera wewnątrzustna, dzięki której pacjent ma możliwość obejrzenia swoich zębów na ekranie. W każdym razie żadne z wymienionych narzędzi nie sprawi bólu, dlatego lęk przed przeglądem stomatologicznym jest całkowicie nieuzasadniony. Jeśli zaś stomatolog znajdzie ubytek i konieczne będzie jego wyleczenie, również w tej sytuacji stomatologia już dawno uporała się z bólem. Rozwiązaniem jest znieczulenie. Po jego podaniu lekarz dentysta opracuje ubytek, a pacjent nie będzie czuł bólu. Nieprawdą jest, że do leczenia znieczuleń nie powinno się podawać. Pokutuje pogląd, że lekarz stomatolog musi wiedzieć, kiedy pacjenta "zaboli". To nieprawda. Dentysta i bez tego wie, jak głęboko może opracować ubytek i za pomocą wzroku ocenia odległość do miazgi zęba. Jeśli dawno nie byłeś u stomatologa, to przyjdź i przekonaj się, że dentysta nie taki straszny jak jeszcze kilkanaście lat temu.

Statystyki arykułu:
Oglądany : 228 razy. Liczba słów. : 282

Zobacz wszystkie artykuły tego autora